|
27
stycznia 2005 Drogie
siostry, drodzy bracia,
Od
2000 roku w Międzynarodowym Dniu Kobiet, kobiety w ponad 60 krajach
podejmują rozmaite oddolne działania, żądając
wspólnie, aby społeczeństwa inwestowały
w opiekę, a nie w zabijanie, oraz aby pieniądze
roztrwaniane na wojnę przeznaczano na to, czego potrzebują
nasze społeczności. Przez minionych pięć lat
Globalny Strajk Kobiet stawał się coraz silniejszy, zwłaszcza
w krajach Południa. Obecnie kobiety, a także w coraz większym
stopniu mężczyźni, podejmują działania przez cały
rok. Widzimy, jak łączenie się z innymi ponad granicami
państw w walce o sprawiedliwość dodaje nam wszystkim sił. Przeciwstawianie
się wojnie i położenie kresu ubóstwu są od siebie
nieodłączne. Straszliwe fale tsunami zabiły niedawno
niemal 300 tysięcy osób, ale każdego dnia wiele tysięcy
umiera na skutek głodu, chorób, globalnego ocieplenia i wojny –
katastrof powodowanych przez ludzi, wynikających z władzy
pieniądza i rynku. Rządy i ukochane przez nie ponadnarodowe
korporacje wypowiadają wiele pustych słów na temat położenia
kresu ubóstwu, ale nigdy nie wspominają o daniu nam pieniędzy,
których potrzebujemy. Bliźniacze horrory: ubóstwo i wojna
przynoszą zyski, rozprawienie się z nimi jest więc
sprzeczne z interesem rządów i korporacji. Jedynie my sami,
zaczynając od kobiet – opiekunek, które każdego dnia
zabiegają o podtrzymanie życia, pracując najciężej
za najmniejsze wynagrodzenie, możemy doprowadzić do zmiany, która
uratuje życie. Strajk jest naszym sposobem zmobilizowania się
do osiągnięcia tego celu. Nie
prosimy o jałmużnę, ale żądamy tego, na co
zapracowałyśmy: umożliwiającego
godne życie wynagrodzenia za wszelką pracę, którą
wykonujemy. Osoby pracujące, otrzymujące wynagrodzenie,
mają prawo do równej zapłaty, kobiety i mężczyźni,
we wszystkich krajach: równe płace
na globalnym rynku. Taki jest program Globalnego Strajku Kobiet, mający
na celu położenie kresu ubóstwu, seksizmowi i rasizmowi. Strajk
zawsze zmierza do tego, by zjednoczyć kobiety (i mężczyzn)
ponad wieloma podziałami. Zaczyna od tych z nas, których praca
jest niewidzialna: matek i innych opiekunek, oddolnych działaczek,
rolników prowadzących małe, rodzinne gospodarstwa;
osób walczących o przetrwanie na zasiłkach dla niepełnosprawnych
i bezrobotnych; pracujących dzieci; imigrantów posiadających
dokumenty i nieposiadających ich; osób wykonujących pracę
niewolniczą; pomocy i opieki domowej; kobiet świadczących
usługi seksualne; więźniów i byłych więźniów;
osób odmawiających służby wojskowej, studentów; osób,
które przeżyły gwałt, a także ludzi działających
na rzecz sprawiedliwości, wolontariuszy i wielu innych, niezależnie
od tego, jakiej jesteśmy płci, rasy, narodowości,
religii, orientacji
seksualnej, w jakim wieku... Żądanie
równych płac w skali globalnej i zapłaty za wszelką pracę,
jaką wykonujemy, wzmacnia wszystkich pracowników, opłacanych
i pozbawionych wynagrodzenia, gdyż pokazuje nasz wkład i naszą
zdolność zjednoczenia się. Wsparcie
i udział mężczyzn są koordynowane w skali międzynarodowej
przez organizację Payday
(Dzień Wypłaty), skupiającą mężczyzn o różnym
pochodzeniu. Nie tylko wspierali oni działania kobiet w ramach
Strajku, ale także organizowali się wraz z kobietami i mężczyznami
odmawiającymi służby wojskowej oraz śmiercionośnej
i represyjnej pracy w sektorze wojskowym, od Stanów Zjednoczonych i
Wielkiej Brytanii aż po Izrael i Erytreę. „Poborowi z
biedy” – wszyscy ci, których do zaciągnięcia się do
armii Stanów Zjednoczonych skłania konieczność
ekonomiczna, w większości osoby kolorowe i imigranci – umożliwia
Stanom Zjednoczonym toczenie „niekończącej się
wojny”. Z tego względu osoby, które odmawiają służby
wojskowej, stanowią zasadniczą część ruchu na
rzecz położenia kresu nie tylko wojnie, ale i ubóstwu. Payday
wyda niedługo film pt. Odmawiając
zabijania o kobietach i mężczyznach odmawiających
stania się oprawcami, gwałcicielami i mordercami dla armii. Ważnymi
punktami odniesienia dla Globalnego Strajku Kobiet są Boliwariańska
Rewolucja w Wenezueli i opór wobec zainicjowanego przez Stany
Zjednoczone i Francję przewrotu stanu na Haiti. W obu przypadkach
kluczową rolę odgrywają kobiety, choć nieczęsto
się o tym mówi. Wkrótce wydamy trzeci film poświęcony
Wenezueli* - niezwykłe doświadczenie, które dokonuje się
tam, pokazuje, że to, czego wszędzie chcą i domagają
się aktywistki i aktywiści podejmujący oddolne działania
jest możliwe do osiągnięcia. Wielu
z nas jest wstrząśniętych tym, że Bush i jego ludobójczy
poplecznicy będą odpowiadali
za największą na świecie militarną machinę
przez kolejne cztery lata. Ale jak powiedział Joe Hill, wielki
bojownik z klasy robotniczej, gdy został niesłusznie oskarżony
przez amerykańską policję o morderstwo i skazany na
śmierć: „Nie opłakujcie mnie. Organizujcie się!”
Miejmy
siłę, siostry i bracia, aby zatrzymać świat i go
zmienić! Selma
James Globalny
Strajk Kobiet (Międzynarodowa Koordynacja) *Pierwsze
dwa filmy (Venezuela – A 21st
Century Revolution i The
Bolivarian Revolution: Enter the Oil Workers!) są dostępne
w angielskiej i hiszpańskiej wersji językowej, na kasetach VHS
i płytach DVD. Informacji udziela Strajk. KOORDYNACJA
MIĘDZYNARODOWA: strona
internetowa: www.globalwomenstrike.net Z
organizacją mężczyzn Payday
można kontaktować się pod powyższym adresem lub:
Zatrzymać świat i zmienić go |